Grupa Łukasz PiecAplikacje internetowe dla Twojej firmy

Pod koniec kwietnia br. na skrzynkę e-mail naszego biura obsługi klienta trafiło zaproszenie od organizatorów Mistrzostw Europy Gdańsk-Sopot 2011 w Tenisie Stołowym  do przygotowania koncepcji logo tego turnieju. Jak się potem dowiedzieliśmy, zaproszenie takie trafiło do kilku polskich firm, wybranych na podstawie oceny ich dotychczasowego dorobku.

Innymi słowy, nasze prace przypadły do gustu organizatorom pingpongowych mistrzostw.

Zgodnie z przedstawionym  harmonogramem, do terminu przedłożenia projektów pozostało niewiele czasu, musieliśmy działać szybko. Naszej grupie kreatywnej udało się zaprojektować i zaprezentować trzy propozycje. Galeria tych projektów dostępna jest pod adresem: http://www.lukaszpiec.pl/galeria/pzts

Propozycje koncepcyjne logo ME 2011 w Tenisie Stołowym

Niedługo potem okazało się, że nasza agencja znalazła się w ścisłej czołówce firm, spośród których w najbliższym czasie miał zostać wyłoniony wykonawca logo i identyfikacji wizualnej Mistrzostw. Spośród naszych koncepcji, organizatorom turnieju najbardziej spodobała się propozycja przedstawiona poniżej. A która propozycja wg. Was jest najlepsza? Prosimy o opinie na ten temat.

Niestety, ostatecznie po głosowaniu organizatorzy wybrali projekt innej firmy – więcej na ten temat można przeczytać w oficjalnym komunikacie na stronach Polskiego Związku Tenisa Stołowego:  http://pzts.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2154&Itemid=1

Mimo wszystko całą realizację możemy uznać za bardzo owocną, zawiązane zostały nowe kontakty. Co więcej, według informacji, które przekazano nam ze Związku, dyskusja nad najlepszymi projektami, który znalazły się w „finale”, była bardzo gorąca – napisano w korespondencji z naszym BOK.  Związek wyraził ponadto zainteresowanie współpracą z nami w przyszłości

Z początkiem drugiego półrocza bieżącego (2010) roku uruchomiony został program lojalnościowy dedykowany całej rzeszy klientów, którzy z usług naszej agencji korzystają mniej lub bardziej regularnie. W efekcie wdrożenia tego programu przygotowaliśmy – na dobry początek – 200 sztuk promocyjnych kuponów rabatowych, za sprawą których możecie Państwo uzyskać nawet do 20% zniżki od ceny bazowej!

Klient wytypowany do otrzymania kuponu otrzyma przesyłkę pocztą tradycyjną oraz możliwość podglądania kupony w Internecie w specjalnie przygotowanym mini-serwisie internetowym. Każdy kupon traci ważność w momencie jego wykorzystania, jest jednorazowy.

Każdy przygotowany kupon posiada 3 statusy decydujące o jego użyteczności.

W razie jakichkolwiek pytań lub wątpliwości oraz – przede wszystkim – problemów ze spożytkowaniem otrzymanego kuponu, bardzo prosimy o kontakt z Biurem Obsługi Klienta. Wszelkie dane kontaktowe dostępne są na tej stronie.

Inspiracją do przygotowania tej notatki stał się serwis internetowy lokalnej parafii pw. Piotra i Pawła, który dostępny jest pod adresem: www.piotrpawel.eu. Jakież zdziwienie pojawia się na twarzy, gdy po wejściu na katolickie strony widzimy reklamę…

Oczywiście nie jest to żadna złośliwość, jednak piętnować należy zaistniałe sytuacje. Sytuacje, w których serwis internetowy został wyposażony w mechanizm statystyk tylko pozornie bezpłatny. W rzeczywistości użytkownik nie zapłaci ani grosza, aczkolwiek musi liczyć się z okienkami reklamowymi, które co jakiś czas będą wyświetlane. Czy warto zatem ryzykować i generować sytuacje podobne do tej przedstawionej powyżej? Czy odbiorca projektu został odpowiednio poinformowany o konsekwencjach?

Wejdźmy głębiej w tematykę parafialnych serwisów internetowych…

Parafialne serwisy internetowe w mniejszych miejscowościach takich jak np. Piekary Śląskie (tutaj ma początek nasza firma oraz dyrekcyjne korzenie)  mają to do siebie, że są organizowane możliwie najmniejszym nakładem środków finansowych lub – o ile to możliwe – bez jakiegokolwiek wkładu.

Z jednej strony można zrozumieć takie podejście, w końcu po co kościół ma płacić za coś do czego sam pewnie nie jest do końca przekonany? Jednakże jest druga strona medalu – odbiorcy, ludzie młodzi, ludzie doby internetu, komputerów, ludzie do których kościół chce docierać przede wszystkim. W tym kierunku poszli np. Franciszkanie, których obsługujemy od kilku lat – prowadzą blogi, nagrywają nagrania video / audio, posiadają własne kanału w serwisie YouTube, FaceBook. Można powiedzieć, że są bardzo “czynni internetowo”.

Które podejście jest lepsze pod kątem formy przekazu? Drukowane parafialne pisemka czy może materiał video z muzyką chrześcijańską w tle, uśmiechami młodych ludzi? Oczywiście z formy papierowej rezygnować nie możemy, ale warto pomyśleć o wzbogaceniu swojego zaplecza. Zachęcamy do korzystania z technologii.

Swego czasu bardzo odradzaliśmy Klientom stosowanie e-mail marketingu w formie wiadomości HTML (czyli takich, które zawierają obrazki, są graficzne a nie stricte tekstowe jak większość wiadomości e-mail wysyłanych każdego dnia na całym świecie).  Z czego wynikało takie, a nie inne podejście?

Z obserwacji naszych programistów … wiele wniosków związanych z bardzo różną interpretacją takich wiadomości przez czytniki pocztowe oraz tzw. webmaile (aplikacje do obsługi poczty elektronicznej działające bezpośrednio w sieci – przez przeglądarkę internetową – np. www.poczta.nazwa.pl lub www.gmail.com , www.poczta.home.pl).

Otóż, wszystko się zmienia! Nasze aplikacje i stosowane rozwiązania są rozwijane nieustannie. “Dzisiaj” możemy się pochwalić opracowaniem zestawu narzędzi, za sprawą których bez obaw możliwe jest rozsyłanie wiadomości w formie graficznej, w formie HTML-TEXT.  Jakie są zasady tworzenia i rozsyłania wiadomości, aby te w powszechnie znanych i stosowanych czytnikach poczty elektronicznej wyglądały zawsze tak samo? Wyglądały po prostu idealnie? Cóż, rdzeń i serce każdej aplikacji oplata tajemnica oraz zasłona milczenia. ;-) Brzmi patetycznie? Nic nie szkodzi. Każda firma powinna chronić własne rozwiązania, a światu prezentować jedynie efekty!

Rok 2009 oraz pierwszy kwartał 2010 zaowocował podpisaniem kilku kontraktów na obsługę e-mail marketingu wśród kilku naszych partnerów biznesowych.  Poniżej prezentujemy część z ostatnio rozesłanych newsletterów, w większości z nich braliśmy także udział w projekcie merytorycznym.

Z narzędzia, które pozwala na samodzielne zarządzanie listą odbiorców oraz tworzenie nowych graficznych wiadomości e-mail (na zasadzie licencji) korzystają także zagraniczne galerie sztuki. Do tej pory udało się nawiązać współpracę z niemiecką galerią ZAK-BRANICKA GALLERY (przeczytaj referencję którą otrzymaliśmy od Klienta)oraz fińską placówką HELSINKI SCHOOL. Zaufał nam świat, zaufaj i Ty, drogi czytelniku.

Biuletyny są rozsyłane za sprawą firmowych autorskich narzędzi. Każdy może zakupić licencję na użytkowanie aplikacji lub wysyłać pojedyncze wiadomości, bez konieczności zakupu licencji – wtedy pobierana jest opłata z tytułu projektu (składu) oraz każdorazowej wysyłki. W obu przypadkach podpisywana jest umowa o zachowanie poufności przygotowana przez naszego prawnikawszystko z myślą o Państwa wygodzie i poczuciu bezpieczeństwa.

Jeżeli jesteś zainteresowany współpracą w zakresie przygotowania oraz wysyłki newsletterów – napisz do nas właśnie teraz.

Aktualizacja przeglądarki internetowej (np. Firefox, IE, Opera) wygląda na ogół tak, że program sprawdza dostępność nowej wersji (w zależności od ustawień – robi to okresowo lub każdorazowo po załadowaniu programu) i prosi o zgodę na przeprowadzenie aktualizacji do możliwie najwyższej, stabilnej wersji. Pamiętajcie! Regularne aktualizacje są ważne, są potrzebne!

Od jakiegoś czasu na rynku przeglądarek internetowych figuruje produkt Google o wdzięcznej nazwie GOOGLE CHROME. Osoby, które na bieżąco śledzą bomby technologiczne prezentowane przez Google wiedzą, że firma lubi zaskakiwać niekonwencjonalnym (aczkolwiek po głębszym zastanowieniu bardzo praktycznym) podejściem do użytkownika. I tak jest w przypadku procesu aktualizacji przeglądarki Google Chrome…

Czym różni się proces aktualizacji od “obrzydliwego standardu”, do którego jesteśmy przyzwyczajeni przez lata?

  • Google instaluje w naszym systemie małe narzędzie, które cały czas działa “w tle” i monitoruje pracę systemu. W ten sposób informuje o dostępnej aktualizacji bez konieczności włączania przeglądarki Google CHROME. Jeżeli korzystamy z kilku przeglądarek jest to bardzo wygodne rozwiązanie.
  • Google nie pyta o to, czy aktualizacja może zostać pobrana i załadowana do systemu … Po prostu informuje, że pobrał aktualizację i jeżeli nam się to nie podoba możemy ją skasować, zupełnie inne, nowatorskie podejście, prawda? Jak myślicie? W prawdzie docelowo efekt jest ten sam (świeża wersja oprogramowania), aczkolwiek sposób prezentacji zupełnie nietypowy. Zrzut ekranu poniżej.

Główną misją, celem nadrzędnym firmy od początku jej istnienie jest: skatalogowanie światowych zasobów informacji i uczynienie ich powszechnie dostępnymi i użytecznymi – jako firma informatyczna o zbliżonym profilu działalności (my również pracujemy nad rozwojem aplikacji w sieci Internet, w oparciu o przeglądarkę internetową) chylę czoła nad założycielami Google oraz zespołem kilkunastu tysięcy pracowników na całym świecie, którzy w pocie czoła pracują nad formą tego internetowego giganta.  No właśnie … internetowego. Czy aby na pewno? Coraz więcej słyszy się na temat pojawienia się Google w życiu publicznym, w punktach usługowych, pewnie się i tego doczekamy. Co będzie? Czas pokaże.

Od zarania dziejów integralną częścią oferowanych przez naszą firmę systemów klasy CMS jest edytor tekstu WYSIWYG. Narzędzie wraz z upływem miesięcy i lat zmieniało się, jednak nieprzerwanie od blisko 2 lat korzystamy z licencjonowanego oprogramowania firmy INNOVA STUDIO. Jednakże oprogramowanie to zaledwie wierzchołek góry lodowej! Programiści naszej firmy nieustannie pracują nad rozwojem narzędzia, dostosowaniem do własnych potrzeb, do potrzeb aplikacji które oferujemy Klientom.

Niedalej jak wczoraj przekazaliśmy firmie INNOVA STUDIO pakiet językowy (polski), który zostanie podłączony do Edytora – każda kolejna dystrybucja będzie wyposażona w polski pakiet językowy, to brzmi dumnie, prawda?  Do tej pory Edytor obsługiwał szereg różnych języków, jednak polskiego na tej liście nie było, to się zmienia!

Dobra komitywa pomiędzy naszą firmą, a INNOVA STUDIO bardzo dobrze rokuje na przyszłość.

Jaki jest nasz wkład w rozwój omawianego narzędzia?

  1. Dla naszych Klientów przygotowaliśmy poradniki (w formie pdf), które tłumaczą i opisują działanie edytora oraz jego podstawowe oraz zaawansowane możliwości. Dokumenty są publicznie dostępne, stanowią podstawowy element pracy przy konsultacjach z Klientem, pomagają rozwiązywać różnego rodzaju problemy oraz wątpliwości związane z obsługą narzędzia.
  2. Za sprawą oprogramowania CAMTASIA STUDIO (MAC OS X), o którym pisaliśmy na blogu jakiś czas temu, przygotowywane zostały poradniki video prezentujące rozwiązanie najpopularniejszych problemów związanych z obsługą narzędzia. Do wglądu jest poradnik opisujący umieszczenie odnośnika do zewnętrznej strony internetowej w treści: kliknij, aby zobaczyć video-poradnik
  3. POLSKI PAKIET JĘZYKOWY – przygotowany i na bieżąco aktualizowany przez naszą firmę. Tak jak zostało wspomniane wcześniej, za jakiś czas (miejmy nadzieję już niebawem) będzie on stanowił nieodłączną część Edytora, u samego producenta.
  4. PAKIET AKTUALIZACYJNY, OFERTA WIELKANOCNA – tuż przed rozpoczęciem obchodów Świąt Wielkiej Nocy przygotowaliśmy świąteczną ofertę dla stałych klientów, która polegała na aktualizacji oraz uzupełnieniu edytora o nowo wprowadzone funkcje. Opis dodatków został opisany na przygotowanej mini-informacyjnej stronie.
  5. Połączenie edytora z mechanizmem obsługi galerii zdjęć oraz menadżera treści w oferowanym przez nas systemie klasy CMS. Pasek narzędzi Edytora został doposażony o dodatkowe funkcje. Osoby, które miały wcześniej do czynienia z naszymi aplikacjami na pewno docenią wprowadzone modyfikacje. Zachęcamy do zapoznania się z prezentacją video przedstawiającą omawiany dodatek.

Bolączką wielu (a może większości?) systemów informatycznych działających w oparciu o przeglądarkę internetową (tzw. aplikacje server-side) jest fakt, iż takie programy obsługiwane są najczęściej przez mechanizm sesji. Czas “życia” sesji uzależnia działanie naszej przeglądarki internetowej (zamknięcie przeglądarki jest równoznaczne z zakończeniem trwającej sesji) oraz czas ewentualnej nieaktywności użytkownika, po którym serwer automatycznie zakończy bieżącą sesję.

Z pewnością brzmi to dość pokrętnie, dlatego przygotowaliśmy kilka przykładów “z życia wziętych”.

Tworzymy nową wiadomość e-mail w internetowym systemie pocztowym (np. Active.Mail dostarczany przez firmę NetArt), jej redagowanie zabiera trochę czasu, do tego robimy przerwę na kawę oraz inne czynności. Po 30 minutach wiadomość jest gotowa do wysłania, jedno kliknięcie w przycisk WYŚLIJ WIADOMOŚĆ … ale w miejsce komunikatu “Wiadomość została wysłana” widzimy okienko formularza logowania – serwer zakończył działanie bieżącej sesji z uwagi na dłuższy czas nieaktywności użytkownika i aby rozpocząć nową sesję należy się powtórnie zalogować. W takiej sytuacji dane powinny zostać zachowane w pamięci tymczasowej, aby po zalogowaniu użytkownik zobaczył formularz redagowania nowej wiadomości e-mail wraz z jego zawartością! Jednak w praktyce najczęściej jest inaczej – nasze dane zostały utracone.

Pracujemy w systemie klasy CMS (System Zarządzania Treścią) – redagowana jest podstrona tekstowa z np. opisem działalności firmy. Jeżeli tekst nie został wcześniej opracowany, jeżeli fotografie nie zostały wcześniej właściwie dobrane … cała operacja może trwać nawet kilkadziesiąt minut. Sytuacja bardzo podobna do tej opisanej powyżej. Po próbie zapisania podstrony – tworzonej przez ostatnie kilkadziesiąt minut! – system gubi dane i prosi o ponowną inicjację sesji (okienko logowania).

Opisane sytuacje generują (niemały) stres oraz poczucie straconego czasu (delikatnie mówiąc).  I po co to wszystko!? Uwieńczeniem roku 2009 i pierwszego kwartału 2010 było stworzenie modułu, za sprawą którego dane generowane w aplikacji klasy CMS, którą oferujemy naszym klientom nie zostaną utracone w momencie wygaśnięcia sesji! System zapamięta wszystko co zostało przez nas zredagowane i po powtórnym zalogowaniu ujrzymy wypełniony formularz gotowy do przesłania “dalej”.

W związku z tragicznymi wydarzeniami z weekendu 10-12 kwietnia bardzo wiele polskich serwisów internetowych (zarówno firmowych, informacyjnych jak i dużych – korporacyjnych) wprowadziło “żałoby” na swoich stronach zmieniając odcienie projektu graficznego na skalę szarości. W jednym przypadku zmiana dotyczy całego projektu, w innym tylko i wyłącznie logotypu.

Jakież było nasze zdumienie, gdy przy logowaniu do systemu transakcyjnego PKO CBE INTELIGO zobaczyliśmy przygotowany “żałobny” design…  Spójrzcie sami, poniżej specjalnie przygotowany zrzut ekranu – gdy myszka znajdzie się nad obrazkiem zostanie on zamieniony na inny – poprawiony design wprowadzony dzień lub dwa po opublikowaniu tej miażdżącej tandety.

Czy programiści / webdesignerzy PKO INTELIGO mieli wolne, a może po prostu nikt nie skontrolował tego, co się wydarzyło? Potwierdzeniem ogromnej gafy, której się doszukujemy może być fakt zamiany strony na nową, lepszą, bardziej wyszukaną i stonowaną, na taką jaką być powinna od samego początku.

Z przyjemnością informujemy, że rozpoczęliśmy współpracę z zespołem Ryczących Dwudziestek (RO 20). Grupa RO20 od przeszło 20 lat nieprzerwanie koncertuje, wydaje nowe krążki. Z pewnością każdy fan piosenki żeglarskiej (szanty) chociaż raz o RO 20 słyszał. Nasza firma w perspektywie czasu zajmie się rewitalizacją internetowego wizerunku zespołu.

Na dobry początek przygotowana została “strona wejściowa” (INTRO) będące zaczątkiem nowej jakości. Z pewnością z biegiem czasu pozostała część serwisu – kolejne podstrony, galerie zdjęć itp. – zostaną zmienione i wejdą razem z naszą Grupą w XXI wiek!

Z dniem 12 marca 2010 r. nasza firma została licencjonowanym użytkownikiem systemu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA. Program rekomenduje współpracę tylko i wyłącznie ze sprawdzonymi, rzetelnymi przedsiębiorstwami.

Na naszej wizytówce Klient może znaleźć kompletne informacje o firmie, aktualny certyfikat rzetelności oraz referencje, które z biegiem czasu będą na łamach wizytówki publikowane. Póki co, zachęcamy do lektury bardzo licznych dokumentów referencyjnych zgromadzonych pod adresem: www.lukaszpiec.pl/referencje/randomize