01 Maj

Google Chrome i nietypowe podejście do aktualizacji.

Aktualizacja przeglądarki internetowej (np. Firefox, IE, Opera) wygląda na ogół tak, że program sprawdza dostępność nowej wersji (w zależności od ustawień – robi to okresowo lub każdorazowo po załadowaniu programu) i prosi o zgodę na przeprowadzenie aktualizacji do możliwie najwyższej, stabilnej wersji. Pamiętajcie! Regularne aktualizacje są ważne, są potrzebne!

Od jakiegoś czasu na rynku przeglądarek internetowych figuruje produkt Google o wdzięcznej nazwie GOOGLE CHROME. Osoby, które na bieżąco śledzą bomby technologiczne prezentowane przez Google wiedzą, że firma lubi zaskakiwać niekonwencjonalnym (aczkolwiek po głębszym zastanowieniu bardzo praktycznym) podejściem do użytkownika. I tak jest w przypadku procesu aktualizacji przeglądarki Google Chrome…

Czym różni się proces aktualizacji od „obrzydliwego standardu”, do którego jesteśmy przyzwyczajeni przez lata?

  • Google instaluje w naszym systemie małe narzędzie, które cały czas działa „w tle” i monitoruje pracę systemu. W ten sposób informuje o dostępnej aktualizacji bez konieczności włączania przeglądarki Google CHROME. Jeżeli korzystamy z kilku przeglądarek jest to bardzo wygodne rozwiązanie.
  • Google nie pyta o to, czy aktualizacja może zostać pobrana i załadowana do systemu … Po prostu informuje, że pobrał aktualizację i jeżeli nam się to nie podoba możemy ją skasować, zupełnie inne, nowatorskie podejście, prawda? Jak myślicie? W prawdzie docelowo efekt jest ten sam (świeża wersja oprogramowania), aczkolwiek sposób prezentacji zupełnie nietypowy. Zrzut ekranu poniżej.

Główną misją, celem nadrzędnym firmy od początku jej istnienie jest: skatalogowanie światowych zasobów informacji i uczynienie ich powszechnie dostępnymi i użytecznymi – jako firma informatyczna o zbliżonym profilu działalności (my również pracujemy nad rozwojem aplikacji w sieci Internet, w oparciu o przeglądarkę internetową) chylę czoła nad założycielami Google oraz zespołem kilkunastu tysięcy pracowników na całym świecie, którzy w pocie czoła pracują nad formą tego internetowego giganta.  No właśnie … internetowego. Czy aby na pewno? Coraz więcej słyszy się na temat pojawienia się Google w życiu publicznym, w punktach usługowych, pewnie się i tego doczekamy. Co będzie? Czas pokaże.

Dodaj nowy komentarz

Komentarz
  • Comment Spam Protection by WP-SpamFree